Coś mnie tknęło i postanowiłem w zeszłym miesiącu zabrać się za filmowy cykl o przygodach X-Menów. Bez żadnych oczekiwań, ot zobaczyć co to jest i z czym to się je. Tak, żeby po usłyszeniu tytułu kojarzyć go z czymś więcej niż z Wolverinem i Patrcickiem Stewartem jeżdżącym na wózku po pomoście w kulistym pomieszczeniu. Mam więc za sobą pierwsze trzy filmy z serii, coś w rodzaju trylogii, chociaż byłbym ostrożny z tym określeniem. Zacznijmy jednak od początku.
| Wszyscy aktorzy serii na jednym zdjęciu. Tak było. |